Pacjentka lat 45, z nowotworem centralnego układu nerwowego, po zabiegu neurochirurgicznym, z licznymi niedowładami (leżąca), leczona paliatywnie, m.in. codzienne wlewy Mannitolu, 0,9% NaCl, 5% Glukozy / do 2 l na dobę. Z tego powodu zaimplantowano port dożylny. Wlewy prowadzono w warunkach domowych przez pielęgniarkę z hospicjum wymieniając igłę co 7 dni. Codziennie, przed każdym wlewem pielęgniarka sprawdzała refluks, a na zakończenie wlewów podawała „korek heparynowy”. Po 3 tygodniach terapii zaobserwowano zauważalne zwolnienie przepływu przez port – wg rodziny pacjentki wlewy trwały ok. 50% dłużej.

Miesiąc po implantacji portu wystąpił brak refluksu oraz bardzo ograniczyły się możliwości prowadzenia wlewów – czas wlewu uległ podwojeniu. Ze względu na stan ogólny pacjentki oraz trudne warunki lokalowe (mieszanie w kamienicy na 3 piętrze z wąską klatką schodową) zrezygnowano z diagnostyki obrazowej, a przyjęto, że przyczyną jest obecność skrzeplin wewnątrz cewnika i zdecydowano się na wykonanie korka fibrynolitycznego.

Wobec dostępnych aktualnie: Urokinaza (import docelowy!), Alteplaza (bardzo wysoki koszt; Actilyse2 wciąż nie jest w Polsce dostępne) oraz TauroLock U25.000 (do kupienia w każdej aptece bez recepty!) – zdecydowano się na ten ostatni preparat. Do portu podano równą pojemności zalegania (0,25 ml komora portu + 0,17 ml cewnik) objętość roztworu TauroLock U25.000. Po 15 minutach powoli zaaspirowano roztwór z portu uzyskując refluks krwi. Następnie port przepłukano solą fizjologiczną obserwując zauważalnie niższy opór przepływu.

Zalecono częstszą wymianę igły (co 5 dni) oraz usuwanie igły z portu na noc (przy wymianie), kontrolę refluksu tylko podczas wprowadzania do portu nowej igły (!) oraz raz na miesiąc profilaktyczne zabezpieczenie portu TauroLock U25.000. Ze względu na wysokie koszty i brak refundacji zakupów igieł do pojedynczych wlewów rodzina odmówiła usuwania igły codziennie po każdym wlewie.
Stosując się do powyższych zaleceń uzyskano stabilne funkcjonowanie portu udało się utrzymać przez ponad 2 miesiące, do momentu zgonu pacjentki.